niedziela, 19 kwietnia 2015

WAX - cudowna maska do włosów?



Jako, że to w głównej mierze blog kosmetyczny pierwszym produktem będzie oczywiście kosmetyk ;)

Na pierwszy ogień idzie coś, co niedawno trafiło w moje ręce, ale póki co miło mnie zaskakuje. Mowa tu o masce do włosów WAX.



Nie jest to nowość na rynku, ale muszę przyznać, że wcześniej nie miałam z nią styczności. Jak więc na nią wpadłam? Podczas jednej z rozmów z koleżanką usłyszałam o świetnej masce, która wzmacnia włosy, a która z nas tego nie potrzebuje ;)

Ale czy jest ona faktycznie tak doskonała? Przeczytajmy najpierw co o swoim produkcie mówi sam producent.



SKŁADNIKI: HENNA, RUMIAN RZYMSKI

DZIAŁANIE: Maska do włosów jasnych suchych i zniszczonych. Wzmacnia, nawilża i wygładza włosy. Pielęgnuje skórę głowy. Wzmacnia cebulkę i mieszek włosowy. Skutecznie przeciwdziała wypadaniu włosów Po kuracji maską, włosy są mocne, lśniące i sprężyste.

PRODUKT PRZEBADANY DERMATOLOGICZNIE.

NIE ZAWIERA PARABENÓW, SILIKONÓW, MIT, SLS.

BEZPIECZNY DLA SKÓRY GŁOWY.



Jakie są zatem moje odczucia?

Chociaż jestem dopiero po drugim użyciu zauważyłam, że moim włosom wrócił dawny blask i zdecydowanie są bardziej wygładzone. Skóra głowy nie swędzi, co jest dla mnie bardzo ważne, bo niestety w ostatnim czasie miałam ten problem z wieloma kosmetykami. Czy włosy są mocniejsze i mniej wypadają? Tego, jak wiadomo nie da się stwierdzić po tak krótkim czasie, ale na pewno będę się temu przyglądać i za jakiś czas na pewno wrócę z wnioskami :)

Oczywiście warto również wspomnieć, że maska jest dostępna w dwóch wersjach : dla włosów jasnych i ciemnych. Ta druga posiada w składzie hennę i zieloną herbatę.

Jestem ciekawa, czy któraś z Was miała do czynienia z tą maską, lub innym produktem tej firmy?

piątek, 17 kwietnia 2015

3,2,1... START!

Nadszedł wreszcie ten moment, kiedy mogę oficjalnie powiedzieć ‘Dzień dobry’ :) .

Muszę przyznać, że od dobrych kilku lat krążył mi po głowie pomysł na własnego bloga, ale najczęściej kończyło się to jedynie na chęciach… Tym razem mam nadzieję, że uda mi się zawitać na dłużej w blogowej sferze, zwłaszcza, że nie jest mi ona tak do końca obca ;-).

Temat bloga, czyli w głównej mierze kosmetyki, nie jest czymś nowym, ale zdecydowanie w ostatnim czasie stał mi się wyjątkowo bliski. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym od czasu do czasu nie przemyciła jakichś spostrzeżeń, ciekawej książki czy ulubionej w danej chwili piosenki :).


A teraz nie pozostaje mi nic innego, jak tylko zaprosić Was do mojego małego świata i mam nadzieję, że rozsiądziecie się w nim z przyjemnością :).